::księga gości::

2006
październik
lipiec
maj
2005
grudzień
październik
lipiec
czerwiec
2004
listopad
wrzesień
czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2003
październik
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
{smscontact}
Chwała Bogu
Chwała Bogu
Bogu chwała
Wiszą jajka
U Rafała
(Rafała S.)
alterego 2006-10-05 10:39:06
skomentuj (3)
Pan premier
My, Polacy, naród wielki
Mamy pociąg do butelki
Wielka tylko szkoda,
Że w głowach sama woda
alterego 2006-07-08 14:08:54
skomentuj (0)
Dupa...
...cynamonowa.
alterego 2006-05-11 20:07:12
skomentuj (1)
Mikołaj był...
starszy od grzechu, a jego broda nie mogła już bardziej posiwieć. Chciał umrzeć.
Krasnale, żyjące w jaskiniach Arktyki nie znały jego języka, rozmawiały jednak we własnej szczebiotliwej mowie, i kiedy nie pracowały w fabrykach, odprawiały niezrozumiałe rytuały.
Każdego roku zmuszały go, mimo protestów i płaczu, do wyjścia w Wieczną Noc. Podczas swoich podróży zatrzymywał się obok każdego dziecka na świecie i zostawiał mu przy łóżku niewidzialny krasnoludzki prezent. Dzieci spały, uwięzione w czasie.
Zazdrościł Prometeuszowi i Lokiemu, Syzyfowi i Judaszowi. Jego kara była cięższa.

Neil Gaiman

alterego 2005-12-25 01:34:58
skomentuj (0)
...
"Kto na drzwiach raju pisuje kuplety
Powinien z gówna robić kotlety
A ten, kto czytuje jego sonety
Powinien też zjadać gówna poety"

-Kurt Vonnegut
alterego 2005-10-19 16:38:48
skomentuj (1)
Rozmowy z kotem [fragment]
(...)

- Malkolm, jak to jest, że spotyka mnie to wszystko? Nie jestem przecież złym człowiekiem. Słabym, może. Nie mam kurwa siły walczyć... Ale nie zrobiłem nikomu krzywdy. Nie zabiłem. Niczego nawet nie ukradłem. Jeśli kłamię to tylko dlatego, że nie wiem czym jest prawda. Widzisz, stary, i za te przewinienia jestem więźniem swojej marnej egzystencji. Powiedz mi, Malkolm, jest na tym świecie sprawiedliwość?
Nic nie odpowiedział. Czasem milczenie jest bardziej wymowne niż tysiąc słów.
- Wiesz, Malkolm, za to właśnie cię lubię. Tylko do ciebie można się wygadać. No, mam jeszcze Faxa, ale on zawsze robi jakieś uwagi, wymądrza się, przechwala. Jesteś najlepszym spowiednikiem, jakiego mógłbym sobie wymarzyć. Dzięki.
Na ściennym zegarze nad drzwiami klasy dochodziła szesnasta.
- Muszę lecieć, stary, nie miej mi za złe. Jutro znów pogadamy.
Podniosłem Malkolma z biurka i odstawiłem go do jego mieszkania w szafce. Nie mam pojęcia jak znalazł się w prowincjonalnej szkole podstawowej. W każdym razie znosi swój los lepiej niż ja.
Malkolm jest zanurzonym w formalinie ludzkim mózgiem. Znalazłem go kiedy wprowadzałem się do swojego gabinetu. Dobry z niego przyjaciel.
Z rzeczy, które nie powinny znajdować się w szkole podstawowej poza Malkolmem w bibliotece znalazłem "Księcia" Makiavellego. Gdyby był tu choć jeden bystry dzieciak mógłby nauczyć się kilku naprawdę przydatnych rzeczy.

(...)
alterego 2005-07-27 23:56:36
skomentuj (6)
Śledziowe Genesis
I. Czyli Jak powstał świat
1. Na początku był etanol
2. I etanol był bez początku i bez końca
3. Nad morzami wódki unosiły się gorzelniane opary
4. I z niebios padał piwny deszcz
5. I niebiosa były jedynie deliryczną wizją
6. I był Śledź na początku
7. I Śledź także nie miał początku i końca
8. Tak przynajmniej twierdził
9. Niewątpliwie był pierwszą świadomością
10. I nikt nie potrafił udowodnić, że Śledź miał początek
11. I nie było komy stworzyć Śledzia
12. Więc musimy przyjąć, że nie miał początku
13. I pływał Śledź w morzu gorzałki
14. I wdychał jej opary
15. I rzekł Śledź dnia pewnego:
16. Oddzielę zacier od bimbru
17. I tak uczynił
18. I powstały stałe lądy, i powstały morza
19. I ujrzał Śledź, że to było dobre
20. I przystąpił do świętowania powstania mórz i lądów
21. Gdyż były one dobre
22. I tak minął dzień i wieczór (i trochę nocy) dnia pierwszego
23. I zbudził się Śledź dnia drugiego
24. I odczuł ból głowy
25. I oddał Śledź kał
26. I wziął prysznic
27. Nic to jednak nie pomogło
28. I wziął Śledź spirytus
29. I wypił kieliszek
30. I ujrzał Śledź, że głowa jego przestała boleć
31. I nazwał swój wynalazek klinem
32. I widział Śledź, że to było dobre
33. I zaczął eksperymenty ze swym wynalazkiem
34. I tak minął dzień i wieczór (i trochę nocy) dnia drugiego
35. Wstał Śledź dnia trzeciego
36. I wybił klin klinem
37. I w gniew wpadł
38. Gdyż brakowało mu czegoś w świecie
39. I ujrzał Śledź, że odłogiem pozostają lądy
40. I nakazał lądom, aby złożyły mu ofiarę
41. I ofiarowały lądy Śledziowi tytoń
42. A on poczuł miłą woń tytoniu
43. I uczynił papierosa
44. I wypalił papierosa
45. I ujrzał Śledź, że papieros jest niemoralny
46. Że uzależnia i że nieciekawie pachnie
47. I widział Śledź, że to było dobre
48. I świętował swe dzieło
49. I tak minął dzień, wieczór i noc dnia trzeciego
50. Gdyż głowa Śledzia stała się mocną
51. I nie zalegał już przed północą
52. I wstał Śledź dnia czwartego
53. I rzekł w duchu swoim
54. Dobry jest tytoń i dobry jest alkohol
55. Połączę więc ich właściwości
56. I dorzucę jeszcze trochę
57. I powołał Śledź marihuanę
58. I wypalił Śledź jointa
59. I ujrzał, że to jest dobre
60. I tak minął wieczór dnia czwartego
61. Gdyż Śledź zasnął wypaliwszy za dużo
62. I wstał Śledź dnia piątego
63. I sięgnął po jointa
64. Gdyż czuł, że nie odkrył jeszcze wszystkich jego dobrodziejstw
65. I wypalił Śledź jointa
66. I świat wydał mu się zupełnie inny
67. I ujrzał Śledź stos rzygów pozostałych po uczcie
68. I rzekł Śledź w duchu swoim
69. Tchnę życie w rzygowiny moje
70. A istotę, która powstanie zaproszę do biesiady
71. I uczynił Śledź jak zaplanował
72. I powstała istota o dwóch nogach i dwóch rękach
73. I o jednym członku
74. I nazwał Śledź swoje dzieło
75. I dał mu imię człowieka
76. Gdyż był naćpany i nic lepszego wymyślić nie umiał
77. I rzekł człowiek do Śledzia
78. Zaprosiłeś mnie panie do biesiady
79. I dałeś alkohol
80. I gandzię
81. I petki
82. Jednak zważ, że ja jestem człowiekiem, a ty Śledziem
83. Uczyń więc drugiego człowieka na moje podobieństwo
84. I uczynił Śledź drugiego człowieka
85. Jednak materię rozłożył inaczej
86. Gdyż pozostawał naćpanym
87. I nazwał swoje dzieło kobietą
88. I widział, że to było dobre
89. I biesiadowali wspólnie
90. I zasnęli pod stołem w kałużach własnych rzygów
91. A szóstego dnia pierwszy powstał mężczyzna
92. I rzekł do Śledzia
93. Śledziu, cóżeś uczynił?
94. Towarzysz, jakiego mi dałeś nie działa jak należy
95. I nie ma takiej fajnej rurki do sikania jaką ja mam
96. A ma dziwne wypustki z przodu
97. Czy mógłbyś naprawić mego towarzysza?
98. I wpadł Śledź w gniew i rzekł
99. Spierdalaj
100. I uczynił Śledź popęd seksualny i stworzył dupanicho
101. I oddalił się człowiek od Śledzia i udał do kobiety
102. I korzystał ze swojego daru
103. I widział Śledź, że to jest dobre
104. A nawet zajebiste
105. I tak minął poranek, dzień, wieczór i noc dnia szóstego
106. I cieszył się Śledź z tego co stworzył
107. I zaległ w basenie wypełnionym śmietanką
108. I przyglądał się kopulującym ludziom
109. I pobudzał swój penis płetwą
110. I wynalazł Śledź masturbację
111. I ujrzał, że to jest dobre
112. I że nic więcej już mu na razie nie potrzeba
113. I zakończył się dzień siódmy
114. Nie ma punktu 114-stego
115. Wstał 8 dnia ale że było o wiele zawcześnie poszedł spać dalej.
116. Wstał ponownie i stworzył sasanki.

alterego 2005-07-17 13:48:21
skomentuj (3)
Miejsca kultu
Biedna dziewczyna i ścigające Ją dupki
Świątynia Śledzia

CZARNA LISTA, czyli ludzie gorsi od robactwa wszelakiego
Spermanentna Rewolucja Klub Bojowników o Wolność Przecinka